ROZDZIAŁ 10
Podeszliśmy do Zayn'a. Przedstawiłam mu moje przyjaciółki. Widać było, że się polubili. Potem on zawołał swoich kolegów. Jeden ma na imię Brian, a drugi Kevin. Są zabawni i sympatyczni. Wzięli nasze walizki i ruszyliśmy do samochodu. Zayn siedział za kierownicą, a ja siedziałam obok niego. Zuzia siedziała z Brian'em. Było widać, że Zuzi się spodobał Brian. A Emilia siedziała z Kevinem. Bez przerwy patrzeli się na siebie. Gdy już dojechaliśmy do Hotelu, to chłopacy ponownie pomogli nam z walizkami. Najpierw poszliśmy do recepcjonistki. Okazało się, że nie jesteśmy zapisane i wszystkie pokoje są zajęte. Zrobiłyśmy awanturę - no bo przecież, gdzie my mamy teraz mieszkać ?!
Chłopaki próbowali nas uspokoić.
W końcu udało im się nas wynieść z budynku. Zaproponowali nam, żebyśmy u nich zamieszkały. Zaskoczyli nas tym pytaniem... są tacy uprzejmi, ale ... No przecież ich nie znamy, więc mieszkać z obcymi ludźmi ?
- No przecież nie będziecie się włóczyć w nocy po wielkim mieście. Nie ma cię wyboru. - Powiedział śmiejąc się Zayn.
- Szczerze, to masz rację. Nie mamy wyboru. - powiedziałam niepewnie.
- No to ... jedziemy do tego waszego domu czy nie ? - powiedziała wciąż wkurzona tym wydarzeniem Emilia.
- Ah ... No raczej. Wsiadajcie - Odpowiedział Kevin, który jest wpatrzony w Emilię.
Wszyscy wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy. Jeszcze chcieli nam od razu pokazać to piękne miasto. Przez cały czas patrzałyśmy przez szybę, co się dzieję na ulicach. A tam paparazzi, gwiazdy i różne atrakcję.
Dojechaliśmy do domu.
- No i jak się wam podoba ? - spytali razem trzech.
- To jest wasz dom ? - powiedziałam nie wierząc .
- Tak. A co ... Nie podoba się ? - Zapytał ze smutną miną Brian.
- Nie no co ty ... On jest piękny ! - powiedziała głośno Zuzia.
- A może pójdziemy do kawiarni ?.. Bardziej się poznamy - powiedział Kevin.
- Chętnie. - Odpowiedziały przyjaciółki.
- Ja jakoś nie mam ochoty teraz wychodzić. - powiedziałam
- No dobra, no to wy możecie się gdzieś przejść, a ja zostanę tutaj z Julią i pomogę jej się rozpakować - powiedział Zayn.
- Okay, no to Pa . - powiedzieli wszyscy razem.
Zapytałam się , gdzie mam spać. Na to Zayn odpowiedział, że sama mam wybrać pokój.
Zrobiłam to co mi kazał. Poszłam po schodach do góry i zajrzałam do pokojów.
Spodobał mi się ostatni pokój. Ściany były koloru jasnego zielonego, obok była duża szafa i łazienka.
Ten ! - krzyknęłam.
Zayn przyszedł do mnie do góry i powiedział, że to jednak będzie " nasz " pokój i się uśmiechnął.
Ucieszyłam się kiedy to powiedział. Dobrze, że to jednak z nim będę miała pokój, bo jemu najbardziej ufałam - mruknęłam pod nosem.
Wziął moją walizkę do " naszego " pokoju i pomagał mi się rozpakowywać.
Gdy rozpakowywałam się, to zauważyłam moje miętowe conversy od Łukasza... To jedyna rzecz, która mi po nim pozostała. Ale przy Zayn'ie zupełnie o nim zapominałam... szczególnie o tym smutku, który mam w sercu.
Jak już skończyliśmy się rozpakowywać to Brytyjczyk złapał mnie za rękę i oprowadził po domu. Jest bardzo piękny. Na końcu usiadł na kanapie, wziął dwa pady do konsoli i zaprosił mnie do zagrania z nim.
Ja do gier jestem bardzo chętna, więc usiadłam obok Zayn'a i graliśmy w piłkę nożną. Bardzo lubię ten sport. Oczywiście przegrałam z brunetem, a on wstał i zaczął tańczyć swój szczęśliwy taniec.
Śmiałam się z tego i powiedziałam, że następnym razem to ja wygram.
No to przekonajmy się - powiedział cwaniacko chłopak. http://funkyimg.com/u2/2693/041/160080Zayn1.gif